Były sobie kury dwie


Witajcie,

ostatnio na zajęciach z ceramiki postanowiłam wykorzystać nadchodzące święta jako motyw przewodni moich prac. Jak święta, to moje ukochane kury muszą się pojawić. Początkowo miały być podstawką pod kadzidełka, ale w ostateczności doszłam do wniosku, że będą ozdobą wielkanocną samą w sobie. Myślałam także o szkliwieniu ich – ale że lubię surowość, to nawet do końca nie wyszlifowałam ich dokładnie, aby zachowały swoją naturalność.

Jednak z kur jest wykonana z białej gliny, natomiast druga – ma dorobione skrzydła z gliny szamotowej. A efekt jest taki:

Mam nadzieję, że pieliście z zachwytu 😉

 

Pozdrawiam,

MZ

PS. Na zajęciach przygotowałam  piękne wielkie świąteczne jajo pod ozdoby z decoupagu. Jajo się rozpadło :/ Muszę popracować nad techniką. Czyli u mnie najpierw jest kura, a potem będzie jajo 🙂

 

Zdjęcia – Karol Wawrzykowski wawrzykowski.pl (dziękuję :*)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s